środa, 16 lipca 2014

Main (Acadia National Park) - dzień 8

Długa i męcząca podróż wykończyła nas na maxa.

Gdy dojechaliśmy do miasteczka oddalonego od parku jakieś 20 minut, musieliśmy sie zatrzymać ponieważ zaczynał sie ważny mecz także mieliśmy dluuugą przerwę :). Miasteczko nazywało sie Bar Harbor. Miasteczko jest cudowne. Małe i spokojnie a na dodatek położone nad oceanem. Po meczu ruszyliśmy w końcu na pole namiotowe bo musieliśmy postawić namioty przez nocą. Na szczęście udało nam sie wszystko ustawić i zrobic jeszcze przed zmierzchem. Na kolacje mieliśmy ognisko na łonie natury z kielbaskami i tradycyjnymi amerykańskimi marshmallows. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz