sobota, 28 czerwca 2014

WTC, Wall Street and Brooklyn Bridge - dzien 3

Dzisiaj byl bardzo meczacy dzien. Bylo tak duzo do zobaczenia a nogi ledwo chcialy nam pomagac. Pierwsza rzecza do ktorej dotarlismy bylo World Trade Center w skrocie WTC. Miejsce po prostu zapiera dech w piersiach. Na miejscu wiezowcow stworzyli baseny z woda, ktore wygladaja niczym jak wodospady. Po zrobieniu sobie zdjec udalismy sie do muzeum, ktore zostalo zrobione na fundametach WTC. Muzeum bylo wprost genialne wszystko co potrzebne sie w nim znajdowalo. Kazdy framgment ktory udalo sie ocalic, kazde ubranie i inne rzeczy zwiazane z ta katastrofa.
Kolejnym przystankiem bylo Wall Street na ktorym nie bylismy zbytnio dlugo bo kazdy porobil sobie zdjecia i poszlismy dalej by nie marnowac czasu. Po Wall Street poszlismy do parku by troszke odpoczac poniewaz juz wtedy nogi odmawialy posluszenstwa. Kazdy zjadl, napil sie i nabral energi do dalszego chodzenia.
Na koniec zostal nam Brooklyn Brigde, ktory swoim dystansem nas zabil. Przeslismy most i juz na koncu umieralismy :(. A to dopiero poczatek poniewaz musielsmy wrocimy z pworotem na WTC poniewaz tam mielismy swoj przystanek :( .

Podsumowujac dzien byl bardzo udany lecz strasznie meczacy. Jedyne co bylo dobre to to ze mielismy przepyszna kolacje czyli grilla z hot dog'ami i hamburger'ami.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz